Tam gdzie samochodów sześć….tam zagrożenie?

Korek w mieście

Korek w mieścieJazda samochodem byłaby zapewne łatwiejsza, gdyby kierowców było mniej. Jest jednak tak, jak jest a w Polsce od lat przybywa pojazdów mechanicznych. Tam, gdzie sporo samochodów, tam dochodzi czasem do mało przyjemnych zdarzeń. Kto porusza się autem po mieście pewnie doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Zobacz co dzieje się na zatłoczonych drogach i jakie kary czekają na niesubordynowanych kierowców. A czeka ich całkiem sporo!

Stare porzekadło mówi: tam, gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść. Coś w tym jest. A trzeba dodać, że na drodze jest podobnie. Metaforycznie rzecz biorąc – tych sześć aut to czasem o pięć za dużo. Tłok stresuje i frustruje kierowców, którzy potem często właśnie z nerwów łamią przepisy. Oczywiście nie jest to wcale usprawiedliwieniem, jednak oddaje jakoś obraz sytuacji. Spójrzmy na przykłady.

Niech nastanie jasność – będzie taniej

Tam gdzie sporo aut, mamy często jeszcze więcej zamieszania. W tym rozgardiaszu zdarza się, że kierowcy zapominają o naprawdę podstawowych sprawach. Takie na przykład włączanie świateł, sprawa niby podstawowa i prosta, w praktyce jednak bywa przyczyną otrzymania mandatu. Jak wysokiego? Tu mamy rozróżnienie uwarunkowane porą dnia. Jeżeli kierowca zapomni o światłach w ciągu dnia, to wówczas będzie musiał wysupłać 100 zł, jeżeli skleroza dotknie go w nocy, po zmroku, to jego portfel odczuje to boleśniej – mandat za ten rodzaj wykroczenia wynosi już 200 zł.

Kontrola prędkości

Szybko znaczy zwykle drogo

Światła to jedno, prędkość drugie. To chyba najpopularniejszy grzeszek kierowców – nadmierna prędkość jest tyleż powszechna co bardzo niebezpieczna. W mieście nie brak przecież pieszych, dzieci, innych uczestników ruchu, tylko jazda z odpowiednią prędkością da kierowcy szansę na szybkie hamowanie. Znaków i ograniczeń prędkości nie można ignorować. Więcej, jeżeli warunki na to nie pozwalają, trzeba jechać wolniej niż pozwalają na to znaki. Już za przekroczenie prędkości o 10 km/h grozi kara 50 zł. Im szybciej ponad limit pędzi kierowca, tym większy będzie jego ubytek w budżecie i tym więcej punktów karnych on uzbiera.

Pierwszorzędna kwestia pierwszeństwa

Spora liczba kierowców powoduje, że wielu próbuje, na przekór zasadom, wpychać się, tam gdzie nie trzeba. Łamanie zasad pierwszeństwa przejazdu, jest skrajnie niebezpieczne i nieodpowiedzialne. Karalne też. Dla przykładu, jeśli podczas włączania się do ruchu kierowca nie ustąpi pierwszeństwa przejazdu, to będzie musiał wysupłać dodatkowe 300 zł kary, zgromadzi też 5 punktów karnych. Ostrożnie też z wyprzedzaniem, kto pokusi się o taki manewr przy dojeżdżaniu do wierzchołka wzniesienia, będzie musiał liczyć się z 300 zł mandatem oraz kolejnymi 5 punktami karnymi do (jak mawiają złośliwi) kolekcji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *