Kiedyś Janosik, dzisiaj Yanosik

Korki na drodze

Korki na drodzeKim był Janosik, chyba każdy wie. Górski zbójnik o dobrym sercu, który zabierał bogatym, a dawał biednym. Cechował się niewątpliwym sprytem i pomagał innym. Chociaż Janosika już dawno nie ma, jego legenda wciąż jest żywa. Dzisiaj mamy innego bohatera: Yanosika. Jest to aplikacja, która pomaga kierowcom na co dzień i w podróży. Zdobyła już wiele serc, bo dzięki niemy już wielu kierujących uniknęło mandatu.

Sposób na mandaty

Nie od dzisiaj wiadomo, że dzięki wzajemnej pomocy można więcej, także na drogach. Chociaż, zazwyczaj w Polsce, kierowcy podczas jazdy przeklinają jeden na drugiego i nawet czasami dochodzi do bójek, to gdy jest potrzeba, okazuje się, że mogą współpracować. Właśnie takim przykładem wzajemnej pomocy kierowców jest aplikacja Yanosik. Jak działa? Jak antyradar, tyle, że legalny. Każdy może sobie ją ściągnąć na telefon lub inne urządzenie mobilne i podczas jazdy uruchomić połączenie z Internetem. Aplikacja funkcjonuje na podstawie GPS-a, więc nie trzeba niczego dodatkowego ustawiać. Gdy Yanosik jest włączony, jadąc dowolną trasą informuje nas o zagrożeniach na niej występujących, m.in. o fotoradarach. Dzieje się tak dlatego, że wcześniej inny kierowca, jadący tą samą rasą, zgłosił zagrożenie i możliwość występowania miernika prędkości. Jeśli zostaniemy poinformowani o takim ryzyku, możemy odpowiednio wcześniej zareagować, zmniejszając prędkość. Natomiast gdy alarm okaże się fałszywy, możemy go z łatwością (przy użyciu jednego przycisku) odwołać. Takie rozwiązanie jest bardzo korzystne dla kierowców, zwłaszcza tych jadących w nieznaną trasę, a także dla podróżujących służbowo.

Bezpieczniej na drogach

Chociaż mogą pojawić się głosy, że przecież radary są po to, by łapać na gorącym uczynku piratów drogowych i karać ich mandatami, to wielu kierowców już się przekonało, że czasami fotoradary są umieszczone w irracjonalnych miejscach więc istnieje ryzyko, że służą temu, by wlepiać jak najwięcej mandatów, które zasilą budżet gminy czy miasta. To właśnie do walki z takimi nieuzasadnionymi niczym miernikami prędkości powstał Yanosik i to dlatego zdobywa taką dużą popularność. Ale aplikacja ostrzega nie tylko przed fotoradarami. Dzięki informacjom o korkach, wypadkach, kontrolach drogowych, inspekcjach i innych utrudnieniach i zagrożeniach na drodze można zaplanować inną trasę lub ją odpowiednio wcześniej zmienić. Informacje od Yanosika w większym stopniu wpływają na bezpieczeństwo, niż karanie kierowców po fakcie. Dostając ostrzeżenie z aplikacji, kierowca automatycznie zmniejsza prędkość, by uniknąć sfotografowania go i wlepienia mandatu. Zwalniając, wpływa także na bezpieczeństwo na drodze, bo prędkość chociaż o kilka km/h mniejsza to krótsza droga hamowania w nagłych wypadkach, a więc większa szansa na uniknięcie kolizji. Tym samym Yanosik jest jak jego góralski odpowiednik: pomocny, potrzebny i wręcz bohaterski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *